Sunday, May 8, 2011

I'm gonna need you to grab 900 hard boiled eggs, a slingshot, and a chainsaw, and meet me on the roof.

When mr. and mrs. chimney sweeps came to check our chimney, I grabbed the analog camera and followed them to the roof. Even though climbing ladders is so not my thing, how could I miss a chance like that?
They were laughing at my nervousness: "Come on, nothing to be afraid of, the roof is almost flat!" Yeah, right...
It's great to change the perspective.

Kiedy pan kominiarz i pani kominiarzowa przyszli zajrzeć do naszego komina, złapałam analoga i wdrapałam się za nimi na dach. Ja i drabiny nie lubimy się specjalnie, ale taka okazja nie nadarza się codziennie!
Śmiali się z mojego strachu: "Czego tu się bać, wychodzić dalej, dach prawie płaski!" Taaa...
Fajnie jest czasem zmienić perspektywę.







6 comments:

  1. Ja mam lęk wysokości, więc u mnie takie wyjścia odpadają :P Na niektórych zdjęciach dach jest lekko pochylony, to Twój?:)

    ReplyDelete
  2. Na 3. z góry, ten 'prawie płaski' to mój.

    ReplyDelete
  3. nigdy nie wpadłam na to,by towarzyszyć kominiarzowi. szkoda tylko,że u mnie wszystkie dachy takie same. :-)
    test o bieganiu pewnie zakończyłby się na minus nieskończoności. dlatego go nie zrobię i dalej będę uprawiać 'chodzenie' :D

    ReplyDelete
  4. A ja bym sobie taki test zrobila. Poprosze o linka.

    ReplyDelete
  5. Maddie: Ja też zostanę przy chodzeniu, może kiedyś odnajdę dawno zgubioną motywację. Kiedyś biegałam, choć nigdy tego nie lubiłam.

    Marta: Dzięki! Link jest tutaj: http://bit.ly/mMM2Pi Daj znać co wyszło :)

    ReplyDelete

Tyler: Can I ask your name?
Ally: Anonymous.
Tyler: Anonymous? Is that Greek?