Monday, January 11, 2016

I'll face off with Torpedo Vegas mano-a-mano. Probably with katanas.

My mom is more into nature than she is into cities, so I took her to Vegas, hehe. I atoned for my sins at the Grand Canyon and Death Valley, but first we spent two days rolling all around the Strip.

As always, I tried very hard not to like Vegas. And as always, I failed. I don't know what it is about this plastic city. Maybe at the casinos, along with the oxygen, they pump Prozac into the air? Anyways, I love Vegas with all its mock-ups, perfumed dirt, hangovers, and $47 tricks.  
Mamę natura kręci bardziej niż miasta, więc zabrałam ją do Vegas, hehe. Grzechy odkupiłam Wielkim Kanionem i Doliną Śmierci, ale najpierw przez dwa dni bujałyśmy się wzdłuż i w poprzek bulwaru.

Jak zwykle bardzo się starałam znielubić Vegas i jak zawsze mi nie wyszło. Nie wiem czym się to plastikowe miasto broni. Może w kasynach razem z tlenem (sic!) w powietrze pompują prozak? W każdym razie biorę Vegas z całym jego makieciarstwem, wyperfumowanym brudem, kacem i numerkami za $47.

Luxor Hotel is Egypt all the way. The famous black pyramid and the Sphinx in makeup. With a nose! Hotel Luxor, czyli Egipt na całego. Słynna czarna piramida i Sfinks w makijażu. Z nosem!

Mom told me that, as I was kneeling on the sidewalk taking this picture, some man was watching me with his eyes as round as saucers. Mama mi powiedziała, że kiedy klęczałam na chodniku robiąc to zdjęcie, przyglądał mi się jakiś pan z oczami okrągłymi jak spodki.

2000 calories to start the day i.e. mom is giving an American breakfast a try.
2000 kalorii na dzień dobry czyli mama testuje amerykańskie śniadanie.

We snuck into one of the hotel wedding chapels. Ceremonies are officiated here by a late version of Elvis. Zakradłyśmy się do jednej z hotelowych kaplic. Ślubów udziela tutaj późna wersja Elvisa.

At Aureole, wine is delivered from a 4-story-high tower to the tables by ladies in harnesses doing aerial tricks. I'm serious, see here. Tom Cruise would be a great fit there. Small and nimble, he wouldn't knock bottles down and from behind the glass you could not hear the nonsense he blabs. W Aureole wino z czteropiętrowej wieży do stołów dostarczają fikające panie w uprzężach. No poważnie, tutaj dowód. Tom Cruise wyjątkowo by mi tam pasował. Mały i zwinny nie strącałby butelek, no i zza szyby nie byłoby słychać jego majaczeń.

Undocumented: a Cirque du Soleil show (they will slap your hands for taking pictures), rapacious gluttony at an all-you-can-eat buffet (my camera sneakily stayed at the hotel room), a headless Lenin splashed in faux pigeon shit (the light meter protested) and lastly, announced by mom as her best meal in the US, a dinner at an Irish pub (at that time I was a Bibendum, more on that later).  Na zdjęcia nie załapało się przedstawienie Cirque du Soleil (za robienie zdjęć dają po łapach), łapczywe obżarstwo w bufecie all-you-can-eat (aparat podstępnie został w hotelu), uciapany sztucznym gołębim gównem Lenin bez głowy (światłomierz zaprotestował) oraz ogłoszony przez mamę najlepszym posiłkiem w Stanach obiad w irlandzkim pubie (byłam Bibendumem, o tym później).

3 comments:

  1. A ja widziałam duuuużo więcej zdjęć z tej wyprawy! Będzie więcej? Z Wielkiego Kanionu:-) Pozdrowienia:-*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Będą! I to nawet dwa pościaki, ale konkurencji raczej nie przebiję ;)

      Delete
  2. I have been a wedding vender (Photographer) in the area for twenty five years and I have never been treated so well by a wedding venue like I was at this place. I am usually taken care of as a "last on the list" at venues, which I understand where the bride, groom and guest come first but the entire staff from the minute I walked in the door of Malibu wedding venues treated me so well.

    ReplyDelete

Tyler: Can I ask your name?
Ally: Anonymous.
Tyler: Anonymous? Is that Greek?