Wednesday, May 19, 2010

I had a secret place too, a glen. I would lay there in the tall grass and feel like I was the only person on earth.

Glenn's apartment feels a bit like a museum, a bit like a freak show. Paintings, photos, grandma-like furnishings, kitsch, toys. The collection is a thought out one, yet is still surprises.
Glenn and I discovered a shared fascination for the shape of a heart (the organ) and for devotional objects, and we both collect lips and eyes we cut out of photographs. Knowing that somebody out there shares your obscure interest is equally disturbing and comforting.

W mieszkaniu Glenna czuję się trochę jak w muzeum, trochę jak w galerii osobliwości. Obrazy, zdjęcia, babcine sprzęty, kicz, zabawki. Kolekcja zaskakująca ale przemyślana.
Glenn i ja odkryliśmy, że podzielamy fascynację kształtem serca (narządu) i dewocjonaliami, oraz że oboje przechowujemy wycięte ze zdjęć usta i oczy. Poczucie, że ktoś podziela moje dziwaczne zainteresowanie w równym stopniu niepokoi mnie i uspokaja.













































































6 comments:

  1. doniczka z nóżkami/rączkami cudo świata <3

    fantastyczne mieszkanie, uwielbiam domy z mnóstwem rupieci (chociaż sama sukcesywnie wyrzucam wszystko ze swojego pokoju)

    ReplyDelete
  2. Fantastyczne mieszkanie!!!

    ReplyDelete
  3. o ile u kogos w mieszkaniu nad takim style sie zachwycam , to w swoim, tak na codzien, czulabym sie przytloczona ;D
    Walizka zamiast stolika mi sie marzy! :D I tabliczka 'Funeral no parking' - mistrz!:D

    ReplyDelete
  4. Kurcze teraz rozumiem to co napisałaś o Glenie wcześniej-przebandyta z niego,świetny klimat ,kurcze i gość ma gigantyczne i smaczne poczucie humoru! Super,ekstra na przemian śmiałam się i dziwiłam. :)
    M.

    ReplyDelete
  5. Cieszę się, że Wam też się podoba. Lee chyba nie do końca zrozumiał mój zachwyt.

    Maddie: Pomimo oczywistych trudności logistycznych (to cholerstwo jest żelazne), Glen zwinął dwie takie tabliczki pogrzebowe, przy dwóch różnych okazjach.

    ReplyDelete

Tyler: Can I ask your name?
Ally: Anonymous.
Tyler: Anonymous? Is that Greek?