Saturday, February 13, 2016

Beetles from horses, locusts from mules, scorpions from crabs.

I swear, I didn't think anything could top driving through DC during rush hour. I was sitting behind a truck's wheel on two pillows and sobbing. And yet the insane Friday traffic on Vegas' interstates overwhelmed me completely. Still, I managed not to close my eyes and drop the wheel so I pronounce it a success!


And then the city ended, it got dark and the traffic slowed down and down until it died completely. There was a void ahead, a void behind us, a void in all directions. An empty, dark, silent desert. A very bizarre feeling - after a sensory overload, a sensory deficit. And just when it occurred to me that if the car broke, it'd take forever for help to arrive, the cell service disappeared. 



Finally, we saw some lights ahead. The last gas station before Death Valley. A good pitstop to meet all needs - the gas station also features a store, a restaurant, and a brothel. The pump made me pay inside. There, a crackhead cashier hid my debit card beneath the counter. I left full of suspicion. My gut works well - a few weeks later somebody went shopping with a duplicate of my card.
Słowo daję, myślałam że nic nie pobije mojego przejazdu przez Waszyngton w godzinach szczytu. Siedziałam wtedy za kierownicą ciężarówki na dwóch poduszkach i beczałam. A jednak piątkowe wariactwo na autostradach Las Vegas zupełnie mnie przerosło. Udało mi się jednak nie zamknąć oczu i nie puścić kierownicy. Zwycięstwo!

A potem skończyło się miasto, zrobiło się ciemno i ruch na drodze robił się coraz mniejszy, aż całkiem zamarł. Przed nami nic, za nami nic, wszędzie nic. Pusta, ciemna, głucha pustynia. Bardzo dziwne uczucie. Po nadmiarze bodźców, bodźców niedobór. I kiedy tylko zdążyłam pomyśleć, że jeśli wysiądzie nam samochód, to długo będziemy czekać na pomoc drogową, skończył się zasięg.

W końcu pojawiły się przed nami niemrawe światła. Ostatnia stacja benzynowa przed Doliną Śmierci. To dobry przystanek na zaspokojenie wszystkich potrzeb - stacja połączona jest ze sklepem, restauracją i burdelem. Pompa kazała mi zapłacić w środku, tam kasjerka ćpunka schowała moją kartę pod ladę. Wyszłam pełna podejrzeń. Radar działa - kilka tygodni później ktoś poszedł na zakupy z duplikatem mojej karty.


The next day, we passed this place again. During the day it looks way less murderous. Area 51 is just an hour drive away. Well, theoretically, because even the road leading to it is inaccessible to the ordinary mortals not worthy of its secrets.


On the right, there's the pink door of the Alien Cathouse, one of Nevada's 24 legal brothels. Its theme is, no surprise here, UFOs. Guests looking for cosmic sensations can experience e.g. abduction and anal probing.
P.S. If you're curious about legal prostitution, I can't recommend Brothel: Mustang Ranch and Its Women more!
Dzień później mijałyśmy to samo miejsce. W ciągu dnia wygląda zdecydowanie mniej morderczo. Do słynnej Strefy 51 dojedziecie w zaledwie godzinę. To znaczy teoretycznie, bo nawet droga do niej prowadząca jest niedostępna dla niegodnych sekretów śmiertelników. 

Po prawej stronie różowe drzwi Alien Cathouse, jednego z 24 legalnych domów publicznych w Nevadzie. Temat przewodni to oczywiście UFO. Spragnieni nieziemskich wrażeń goście mogą m.in. doświadczyć abdukcji i sond analnych.
P.S. Jeśli interesuje was temat legalnej prostytucji, to polecam świetną Brothel: Mustang Ranch and Its Women!

We get up at 5, it's raining. We get up at 6, it's raining. At 7, it's not raining!
Wstajemy o piątej, leje. Wstajemy o szóstej, leje. O siódmej nie leje!

Our bizarre hotel room with a sink. At that point I didn't know that I had spent the night being devoured by a pack of bedbugs.

Nasz dziwaczny hotelowy pokój z umywalką. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że przez całą noc żarło mnie stado pluskiew.

It's a mighty convenient hotel with bad food and beautiful views, but we won't meet again. Except maybe in court. To bardzo wygodnie położony hotel z kiepskim jedzeniem i pięknymi widokami, ale już się nie spotkamy. Chyba, że w sądzie.

Off we go.
No to w drogę.


We were going through more and more flooded stretches of the road like the one above and finally we arrived at the intersection with the road leading to Death Valley. It was all underwater. Son of a bitch, it's the only way in on this side of the valley! We sat there and watched. A few brave ones in big ass cars decided to drive through it. We tried to access how high the water would reach if we were to do the same thing. Up to at least mid-wheel. So what now, do we risk flooding the engine or do we turn around. Of course we drove the shorty into the water. And it lived! I was so nervous, I forgot to take any pictures. Too bad!Takich zalanych odcinków drogi było coraz więcej, aż dojechałyśmy do skrzyżowania gdzie miałyśmy skręcić w stronę Doliny Śmierci. Było całe pod wodą. Cholera jasna, to jedyna droga po tej strony doliny. Siedziałyśmy i łypałyśmy. Kilku śmiałków w dużo większych samochodach zdecydowało się przejechać, więc próbowałyśmy ocenić dokąd sięgnęłaby nam woda. Co najmniej do połowy koła. No to co, ryzykujemy zalanie silnika czy zawracamy? Rzecz jasna wjechałyśmy kurduplem w wodę. Przeżył! Strasznie żałuję, że z tego przejęcia zapomniałam tam zrobić zdjęć.

No idea why I love the desert so much. It really bends my mind more than the most majestic mountains, the most mind-blowing beaches, and the most beautiful moss-covered woods. We were driving and my mind was being bent in all directions.Nie wiem skąd ta moja miłość do pustyni. Wygina mi umysł bardziej niż majestatyczne góry, nieziemskie plaże i najpiękniejsze lasy z mchem. No więc jedziemy i wygina mi na wszystkie strony.

The background looks like a cheap mock-up, no?
Tło jak tania makieta, co nie?

Surroundings of the old mining camp of Ryan. In the early 20th century, borax was mined here. This was the world of the westerns!Okolice dawnej osady górniczej Ryan. Na początku XX wieku wydobywano w niej boraks. Tutaj był ten świat z westernów.

We're entering Death Valley. To be cont.Wjeżdżamy do Doliny Śmierci. Cdn.

5 comments:

  1. Replies
    1. Haha, no. Najczęściej jak z czeskiego filmu.

      Delete
  2. Te wszystkie zdjęcia są wspaniałe,kocham tego typu fotografie!

    ReplyDelete
  3. Te wszystkie zdjęcia są wspaniałe,kocham tego typu fotografie!

    ReplyDelete

Tyler: Can I ask your name?
Ally: Anonymous.
Tyler: Anonymous? Is that Greek?